Kiedy nie działa

MASZ PROBLEM, ALE TO NIE TRAGEDIA. WYSTARCZY PRZEŁAMAĆ WSTYD. NAWET TRZEBA, BO ZABURZENIA SEKSUALNE MOGĄ BYĆ SYGNAŁEM, KTÓRY ZAPOWIADA POWAŻNIEJSZĄ CHOROBĘ.

rozmawiała: Magdalena Kuszewska

ESQUIRE: Zaburzenia erekcji ma półtora miliona Polaków, w tym coraz młodszych.

MICHAŁ LEW-STAROWICZ: Problem z erekcją faktycznie dotyczy sporej części naszej populacji. Podobnie jak w innych krajach, w Polsce te wysokie wartości biorą się stąd, że jako społeczeństwo jesteśmy coraz starsi. Zaburzenia seksualne tego typu obejmują głównie dwie grupy mężczyzn. Pierwsza z nich, najliczniejsza, to osoby od pięćdziesiątki wzwyż. Powodem są głównie choroby. Druga grupa to młodzi mężczyźni, 20- i 30-latkowie, którzy są hamowani przez czynniki psychogenne, czyli: wstyd, lęk przed tym, czy będzie odpowiednio dobry, czy się sprawdzi itd. Zdrowy, silny mężczyzna od tysięcy lat przedstawiany jest w kontekście seksualnym. Symbol falliczny stał się oznaką siły, mocy, władzy. Od rzeźby, przez malarstwo i literaturę, skończywszy na przemyśle pornograficznym. Nic dziwnego, że mężczyźni mają kompleksy i tracą poczucie pewności siebie.

ESQ: Do tego coraz więcej pracujemy, żyjemy w napięciu i pod presją.

MLS: Przemęczenie i stres mogą powodować osłabienie kondycji seksualnej. Raporty wykazują, że z biegiem lat Polki mają coraz większe oczekiwania. Z kolei mężczyźni pozostają na podobnym poziomie. A skoro kobiety chcą uprawiać seks częściej i dłużej, a ich
partnerzy są zapracowani i przemęczeni, to robi się kłopot. W moim gabinecie spotykam młodych ludzi, często atrakcyjnych i na wysokich stanowiskach, którzy nie mają czasu i siły. Nawet na seks. Coraz częściej diagnozujemy też problemy z erekcją u młodych mężczyzn z
otyłością. Jako seksuolog nieraz jestem pierwszym lekarzem rozpoznającym u pacjenta chorobę układu krążenia, cukrzycę czy zaburzenia hormonalne. Wielu mężczyzn nie wie, że zaburzenia seksualne mogą być sygnałem innej, poważnej choroby. Jeśli przebadamy
mężczyzn z chorobą niedokrwienną serca, to okazuje się, że połowa z nich cierpi na zaburzenia erekcji. U większości pojawiły się one jeszcze przed objawami, które skłoniły ich do wizyty u kardiologa lub lekarza rodzinnego. I choć mieli problemy w łóżku już kilka lat
wcześniej, to je bagatelizowali. Gdyby interniści czy lekarze pierwszego kontaktu zapytali pacjentów podczas wywiadu o to, czy mają problemy w sferze seksualnej, łatwiej byłoby wykryć inne choroby. Wystarczy proste pytanie: „Czy ma pan problemy z erekcją?”.

ESQ: Niewielu mężczyzn rozmawia otwarcie o „tych sprawach”, a co dopiero o swoich
problemach seksualnych.

MLS: Bo traktują ten problem ambicjonalnie. Nie chcą chodzić do lekarza. Czasem partnerki zmuszają ich do tego niemal siłą, grożąc zerwaniem. Z pobytów na konferencjach w Stanach Zjednoczonych utkwiły mi w pamięci akcje medialne zachęcające mężczyzn do wizyty u lekarza, dzięki którym zwykli obywatele dowiadują się, że problemy z erekcją nie są rzadkie i że nie ma się czego wstydzić.

ESQ: Z jakich jeszcze powodów mężczyzna może mieć problem z erekcją?

MLS: Coraz groźniejsze są różnego rodzaju choroby metaboliczne, w tym otyłość, nieprawidłowa gospodarka węglowodanowa i cukrzyca czy podwyższony poziom cholesterolu. Dodajmy do tego wachlarz chorób neurologicznych i zaburzeń hormonalnych i robi się całkiem długa lista.

ESQ: Co powinni więc zrobić mężczyźni?

MLS: Udać się na konsultację. Najwłaściwszy jest lekarz seksuolog, który oddzieli czynniki medyczne od psychologicznych, pokieruje pacjenta do specjalistów lub na terapię psychologiczną. Często mężczyźni zgłaszają się z tym problemem do lekarza rodzinnego albo urologa. I też dobrze, bo oni skierują pacjenta do odpowiedniej poradni.

ESQ: Mężczyźni próbują czasem leczyć się sami specyfikami, które znają z reklam.

MLS: Owszem, bez recepty dostępne są wątpliwej skuteczności suplementy diety, a od niedawna także niektóre zdecydowanie bardziej skuteczne leki na poprawę erekcji. Jednak bardzo ważne jest, żeby samodzielne leczenie nie opóźniało wizyty u lekarza i wczesnego
rozpoznawania chorób leżących u podłoża problemów z erekcją.

ESQ: Jakie jeszcze błędy popełniają mężczyźni z zaburzeniami erekcji?

MLS: Najtrudniejsze jest wciąż przełamanie lęku, wstydu i obaw. Warto pamiętać, że ten problem rodzi inne, także w związku. Brak erekcji może spowodować mylne interpretacje u obu stron. On zarzuca jej, że za mało się stara; ona ma wrażenie, że już go nie pociąga albo że on ma romans. Rozłam w parach zdarza się też podczas leczenia. Nieraz pacjent wraca z gabinetu z lekiem, zadowolony, z nadzieją na szybką poprawę, a partnerka zaczyna się denerwować, bo uważa, że jego pożądanie to reakcja na tabletki, a nie na nią. Żaden lek nie
zastąpi rozmowy między partnerami, podobnie jak leki na potencję nie zastępują pożądania, tylko usprawnią procesy biochemiczne w organizmie. Gdy zadbamy o zdrowie, po pewnym czasie mogą okazać się już niepotrzebne.

(Wywiad ukazał się w magazynie: Esquire Polska, nr 03, maj/czerwiec 2017, str. 30)

Kiedy nie działa



Umów termin wizyty lub zapisz się na szkolenie w CTLS

Masz pytania? Zadzwoń lub napisz do nas... chętnie odpowiemy na Twoje pytania.