BY NIE BRAKŁO ŻARU

Już po kilku latach wspólnego życia nawet w najbardziej kochającym się związku słabnie pożądanie. Dlaczego tak się dzieje i jak wzniecić namiętność od nowa?

Są ze sobą od piętnastu lat, od dwunastu są małżeństwem. Mają dwoje dzieci w podstawówce, dobre życie. Kochają się, wspierają, są dla siebie partnerami i przyjaciółmi. I... od kilku lat w zasadzie nie uprawiają ze sobą seksu. On chciałby częściej, ona zdecydowanie unika, mówi, że nie potrzebuje. On złości się i czuje się sfrustrowany, a jednocześnie kocha ją i szuka sposobu, by obudzić w niej pożądanie. Zgłosili się po pomoc do seksuologa. Po dłuższym wywiadzie, wykluczeniu czynników mogących negatywnie wpływać na libido i dalszej, wspólnej pracy, zrozumieli, co było przyczyną kryzysu w ich sypialni – ich miłosna relacja zamieniła się w przyjaźń. Po kilku latach przestali patrzeć na siebie z fascynacją i pożądaniem, a w ich związku dominował spokój, przewidywalność i rutyna – czyli elementy zabójcze dla udanego, spontanicznego życia seksualnego. „A przecież wszędzie mówią, że w związku trzeba się ze sobą przyjaźnić” – dziwili się oboje.



28504.jpg

Na naszą aktywność seksualną wpływa wiele czynników: poziom akceptacji naszego ciała i ciała partnera, umiejętność wyrażania potrzeb i uczuć, przekonania na temat tego, co wypada kobiecie/mężczyźnie, jakość relacji z partnerem/partnerką, ale także stan zdrowia, przeżywanie chronicznego stresu i zmęczenia. A zatem dobry seks nie zaczyna się i nie kończy w łóżku, lecz jest wypadkową naszego funkcjonowania w wielu obszarach życia – jeśli jeden z nich nie działa prawidłowo, cierpią na tym pozostałe.

W relacjach partnerów o dłuższym stażu namiętność słabnie, gdy popadają w codzienną rutynę, nie tolerują indywidualnych potrzeb drugiej strony, zaniedbują własne potrzeby, zainteresowania i skupiają się na organizowaniu wyłącznie wspólnego życia. Błędem jest również oczekiwanie, że partner przez te wszystkie wspólne lata nie zmieni się, będzie dokładnie tą osobą, w której się zakochaliśmy.

 

Dialog, nie technika

Nasza seksualność i indywidualne potrzeby zmieniają się z biegiem czasu – są inne u dwudziestolatków, inne, kiedy mamy 30 lat, a jeszcze inne po pięćdziesiątce. Wraz z wiekiem, doświadczeniem, zdobywaną wiedzą mogą wzrastać, ale seks może też tracić na atrakcyjności i być odbierany jako nudny, nieautentyczny. Zmienia się nasza ekspresja seksualna – para lub jedno z partnerów mogą zauważyć, że to, co kiedyś cieszyło ich w bliskości, dziś budzi niechęć. Na ogół jednak świetnym momentem dla pary jest czas, kiedy kobieta zbliża się do 40. urodzin. Większość pań w tym wieku odczuwa największą potrzebę bliskości seksualnej – lepiej znają swoje ciało, są otwarte na partnera, nie ulegają już negatywnym stereotypom kształtowanym przez kulturę.

Prof. Barry W. McCarthy i dr Michael E. Metz, amerykańscy psychologowie i terapeuci, propagują model „seksu wystarczająco dobrego” – czyli podejście, w którym istotna jest nie sprawność seksualna, lecz umiejętność budowania realistycznych oczekiwań wobec seksu, wzmacnianie odpowiedzialności za własne życie seksualne, akceptacja własnego ciała i szczera komunikacja. Najważniejszą rolę odgrywa tutaj intymność i wzajemna akceptacja emocjonalna, zaś receptą na udane życie seksualne jest elastyczne podejście do spraw związanych z seksem i odrzucenie perfekcjonistycznych oczekiwań względem każdego zbliżenia. Partnerzy współpracują na rzecz wzbudzenia w sobie pożądania i budują intymny dialog, w którym można swobodnie, bez lęku rozmawiać o poprzednich rozczarowaniach, obawach, fantazjach i potrzebach związanych z cielesnością.

Pary doświadczające satysfakcjonującego seksu dbają o więź i porozumienie. Na początku relacji partnerzy przystosowują się do siebie w sposób intuicyjny, poznając swoje ciała i reakcje, ale wraz z upływem czasu uczą się wzajemnie informować o swoich potrzebach, pragnieniach, oczekiwaniach – taki dialog usprawnia ich życie seksualne.

 

Recepta na namiętność

Szansę na trwanie w długotrwałej i seksualnej relacji mają te związki, w których partnerzy są ciekawi siebie nawzajem, szanują się, ale równocześnie zachowują indywidualne pasje. Budowanie trwałego związku to budowanie poczucia bezpieczeństwa, zaufania, przewidywalności, spokoju, przynależności, ciągłości, pewności. To są składowe miłości. Pożądanie karmi się jednak innymi emocjami – potrzebuje doświadczania nowości, ekscytacji, pasji, zaskoczenia, energii, tajemniczości, witalności i żywiołowości.

Esther Perel, psychoterapeutka par i autorka książki Inteligencja erotyczna, podpowiada parom z wieloletnim stażem, o co powinny zadbać, by w ich związku nie słabło wzajemne pożądanie i fascynacja partnerem:

Pielęgnuj własne pasje – miej hobby, coś, co Cię fascynuje, ciekawi, tworzy Twoją prywatność. I pozwoli Twojemu partnerowi/partnerce spojrzeć na ciebie jako na osobę pełną pasji i energii.

Zatęsknij do partnera – chodzi o tęsknotę budowaną dzięki umiejętności spędzenia czasu samemu i cieszenia się potem czasem spędzanym razem. Takie krótkie „urlopy” od siebie wspaniale rozbudzają wyobraźnię erotyczną.

Otwórz się na nowość – poeksperymentuj (może z jakimś gadżetem erotycznym), pomyśl o seksualności jako o podróży, którą możecie z partnerem wspólnie zaplanować i spędzić. Odpuść sobie potrzebę kontrolowania tego, co się wam przydarza.

 

Ćwiczenia dla pary

Znajdźcie – Ty i Twój partner/partnerka – dobry dla was obojga czas oraz wygodne miejsce. Ważne, abyście byli zrelaksowani, nie śpieszyli się nigdzie.

Niech każde z was wypisze na kartce, co w jego przypadku wzbudza pożądanie i pozytywnie wpływa na namiętność. Na kartkach może się znaleźć zazdrość, tęsknota, odpowiadanie na potrzeby, spokój, spontaniczność, ale także złość, kłótnia, poczucie humoru, ulubiona forma dotyku albo ulubione miejsce na seks.

Porównajcie swoje odpowiedzi, pomyślcie o tym, co jest podobne, a co odmienne.

Napiszcie na kartkach o swoich potrzebach i odczuciach związanych z waszą intymną relacją. Możecie użyć sformułowań: „nasz seks jest dla mnie…”, „namiętność budzi się we mnie, gdy…”, „czuję pożądanie, kiedy…”, „przyjemność to dla mnie...”, „czuję rozkosz, gdy…”, „nie lubię, gdy…”, „czuję się pożądana, gdy…”, „najważniejsze zmysły to dla mnie…”, „tęsknię do…”, „brakuje mi…”, „seks jest dla mnie…”, „czuję się swobodnie, gdy…”.

Porównajcie swoje odpowiedzi. Dzięki temu ćwiczeniu możecie dowiedzieć się wiele nowych, cennych rzeczy o wzajemnych potrzebach i o tym, jak je komunikować.

28511.jpg

"Charaktery" (nr 7, 2017) dodatek "Style życia" artykuł mgr Izabeli Jąderek - BY NIE BRAKŁO ŻARU

http://charaktery.eu/


Umów termin wizyty lub zapisz się na szkolenie w CTLS

Masz pytania? Zadzwoń lub napisz do nas... chętnie odpowiemy na Twoje pytania.